5 rowerowych gadżetów, których nie potrzebujesz

Gadżety dla wielu osób stanowią sens życia. Niektóre okazują się niezwykle przydatne. Inne sprawiają wrażenie nieprzemyślanych lub są zupełnie pozbawione sensu. I właśnie one trafiły do poniższego zestawienia.


Wyjaśnienie dla przewrażliwionych: ta lista powstała w oparciu o subiektywne odczucia. Wcale nie musicie się z nią zgadzać.


Światełka led na szprychy

http://ebay.com

W założeniu mają sprawiać, że Twój rower po zmroku wygląda „cool”. W praktyce wygląda głupio. Chyba, że nie masz jeszcze 10 lat. Możesz też próbować tłumaczeń, że Twoim ulubionym filmem jest pierwsza część „Szybkich i wściekłych” i chciałeś mieć namiastkę neonów montowanych pod samochodami. Tak czy owak raczej się ośmieszysz. W dodatku takie bajery mogą mocno rozpraszać innych użytkowników drogi.


BONUS: Rower, który rysuje

Kolejny bezsensowny gadżet dla dużych dzieci – przystawka, dzięki której tylne koło roweru rysuje na asfalcie. Idealne do zabawy z koleżankami, które lubisz ciągnąć za kucyki.


Głośnik Bluetooth

Przenośne głośniki same w sobie są fajne. Niestety szybko stały się plagą komunikacji miejskiej i – co gorsza – górskich szlaków. Tak, są ludzie, którzy chodzą po górach z muzyką odpaloną na wystającym z plecaka głośniku… Dopóki z głośnikiem na rowerze nie wjeżdżasz do lasu, szkodliwość społeczna jest znikoma. Chociaż mijanych przechodniów prawdopodobnie nie interesuje Twoja muzyka. Dochodzi do tego jeszcze jakość dźwięku, która z takiego małego głośniczka jest nijaka. Czy korzystanie z tego podczas jazdy w miejskim zgiełku jest przyjemne? Wątpię.

Podkładka pod mostek z otwieraczem do butelek

Otwieracz do butelek sam w sobie jest rzeczą bardzo przydatną. Na wycieczce rowerowej świetnie sprawdzi się otwieracz będący jednocześnie brelokiem do kluczy. Lekki i zawsze pod ręką. A jak akurat zostawiliśmy klucze w domu, to można się wspomóc rowerowymi pedałami (najlepiej SPD, ale platformami też się da). Albo drugą butelką. Albo… sposobów na otwarcie butelki jest masa. Otwieracz zintegrowany z podkładką pod mostek na pewno znajdzie swoich amatorów. Dla mnie wygląda co najmniej dziwnie i nie chciałbym go w swoim rowerze. A piwo i tak najczęściej kupuję w puszce.


BONUS: skórzany uchwyt na piwo. Albo banana.

http://biken.us

Na stronie tego samego producenta znajdziemy skórzany uchwyt na butelkę. Niestety bez funkcji chłodzenia. Ale od razu przypomina się jeden z najpopularniejszych bezsensownych rowerowych gadżetów w historii – skórzany uchwyt na banana.


http://indiegogo.com

Samonapełniający się pojemnik na wodę

Skoro już przy płynach jesteśmy, oto jedna z największych gadżeciarskich bzdur. Pojemnik na wodę, który napełnia się sam podczas jazdy. Wygląda na ciężki i nieporęczny? Spokojnie, to tylko prototyp. Tyle tylko, że wersji produkcyjnej raczej się nie doczekamy. Na Indiegogo projekt zebrał prawie 350 tysięcy dolarów przy celu ustawionym na 30 tysięcy. W 2016 roku. Od tego czasu nic się nie ruszyło, bo producent ma problemy… z finansowaniem. Krótko mówiąc, ktoś tu z kogoś zrobił wała. Ale to nie jedyny problem tego urządzenia. Największą wadą prototypu była wydajność. A raczej jej brak. Producent deklarował wydajność na poziomie pół litra na godzinę. Przy temperaturze na poziomie 30-40 stopni Celsjusza i wilgotności powietrza 80-90%. Czyli nie u nas. I w ogóle w warunkach, w których mało kto myślałby chyba o jeździe na rowerze. Nie czekajcie, kupcie butelkę z filtrem.

Doniczka

https://www.wearableplanter.com

O ile poprzednie gadżety można jakoś wybronić (może poza światełkami na koła), to ten już naprawdę brzmi jak żart. A jednak – ktoś naprawdę wymyślił miniaturową doniczkę montowaną do ramy. Pozostawmy to bez komentarza…

Oczywiście ta lista mogłaby być znacznie dłuższa – chętnie poznam Wasze propozycje. A może przy którymś z wymienionych gadżetów zakrzyknęliście „muszę to mieć”?

2 thoughts on “5 rowerowych gadżetów, których nie potrzebujesz”

    1. Kurczę, no mi jakoś wielkie, oczojebne neony, od których kierowcy mogą dostać oczopląsu się średnio kojarzą z bezpieczeństwem 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *